DZIKIE DZIECI

Następnie ktoś nocą harcował na strychu i było straszno. A to kuna szukała miejsca dla siebie. Kotka też narozrabiała, bo będzie miała kociątka i kto je zechce. Nie ona zawiniła, ale karmiąca kot­kę dziewczynka zapomniała o dodaniu do pokarmu leku mającego zastąpić sterylizację. Kolejny stres wywołała stłuczona waza do zupy, ze starej porce­lany. Pamiątka po prababci. „Te dzieci są teraz takie dzikie, może to nawrót do wcześniejszych form ewolucji?” — pisze przyjaciółka. Mnie szczególnie zainteresował opis zachowania nastolatki, cór­ki jej polskich przyjaciół, która przyjechała na wakacje do Niemiec. Nie chodziło o to, że bardzo długo spała, ale przyjaciółka żaliła się, że tak naprawdę niewiele dziewczynkę interesowało.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam, mam na imię Anna i temat mieszkań nie jest mi obcy. Bardzo interesują mnie te zagadnienia, stąd pomysł na założenie bloga:) Serdecznie zapraszam do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone